piątek, 13 czerwca 2014

Till the love runs out

Wiedziałam, że jeśli idzie za dobrze to w pewnym momencie coś się zepsuje. Czeka mnie poprawka we wrześniu.. Nie byłabym taka zła gdyby nie to, że naprawdę potrafiłam te wszystkie rzeczy, na egzaminie też wszystko rozumiałam i miałam wrażenie, że spora część odpowiedzi jaką zaznaczam jest prawidłowa.
Przez chwilę chciałam rzucić studia (już drugi raz, za pierwszym chyba też w trakcie sesji), ale szybko wybili mi to z głowy (na szczęście!).

Póki co cieszę się z wakacji, pod koniec sierpnia zacznę się uczyć i mam nadzieję, że zdam to w drugim terminie. Przecież się nie załamię przez jedną poprawkę!

Coraz bardziej mi się wydaje, że chyba jednak niepotrzebnie się przejmuję. Bez zaangażowania z dwóch stron to nie ma szans. Sama za nas oboje nie dam rady tego udźwignąć. Jeszcze dużo czasu do Twojego powrotu, zobaczymy co się stanie jak wrócisz..

1 komentarz:

  1. Haha, jest w wersjach roboczych, dopiero jakoś w połowie jestem! :D Wczoraj tak zajęłam się tym szablonem, że straciłam natchnienie :D

    OdpowiedzUsuń