Gdzie się podziała moja wiosna?! Zdecydowanie nie podobają mi się te deszcze ze śniegiem, które regularnie odwiedzają moje miasto. Gdzie są te ciepłe promienie słońca i rozkwitające kwiaty? Gdzie mam szukać zielonej trawy i pachnących tulipanów? Wiosno - zawiodłaś mnie!
Dziś na uczelni rozpoczęłam tygodniową przerwę świąteczną. Przy okazji udało mi się napisać test kończący diagnostykę laboratoryjną z wynikiem 10/10. Zdecydowanie jestem dzieckiem szczęścia, ot co.
Najbliższe trzy dni spędzę w pracy. Nie jest to szczyt moich marzeń, ale przynajmniej dwa razy mam na popołudnie więc względnie się wyśpię. Potem parę dni wolnego na zregenerowanie sił i znowu powrót na uczelnię i do pracy.
Trochę zawiodłam się na kwietniowym grafiku, bo miałam obiecany urlop, ale jak się okazało został on przeniesiony, prawdopodobnie ma maj. Zobaczymy jak to wyjdzie, chciałabym poleżeć brzuchem do góry dłużej niż dwa dni. Mam nadzieję, że majowy urlop wypali i przy okazji będzie super, ekstra ciepło i będę mogła wystawiać swoją buźkę do słoneczka ;-)
W końcu wybrałam nowego laptopa, będzie cudownie czerwony! Jeszcze tylko dobiorę do niego drukarkę i przenośny dysk i po Świętach będę załatwiać wszystko aby nowe cudeńko jak najszybciej było w moim posiadaniu! Już nie mogę się doczekać ;-)
Prawdopodobnie nie pojawię się tutaj już do Świąt, także Smacznego jajka i mokrego dyngusa! ;-)
