Czasami warto być cierpliwym. W sobie okrywam nowe pokłady cierpliwości i głęboko wierzę, że może wyjść z tego coś naprawdę pięknego, co warto będzie pielęgnować!
A mi pozostaje już tylko zmierzyć się z jedną prezentacją, dwoma egzaminami i będę mieć wakacje. Brzmi fantastycznie, już nie mogę się doczekać!
piątek, 30 maja 2014
czwartek, 22 maja 2014
Never look back
W ramach mojej terapii "od dzisiaj jestem silna i samowystarczalna" zrobiłam porządek w każdym miejscu jakie wydawało mi się niepoukładane. Skoro w moim życiu ma panować harmonia i spokój to również tyczy się to otaczających mnie rzeczy.
Dzięki temu mam posegregowane wszystkie, co do jednej, notatki z uczelni, zrobiłam porządek w książkach i na każdej półeczce jaka znajduje się u mnie w pokoju. Starłam kurze z każdej ramki i zapaliłam pomarańczowe świeczki.
Do tego wzięłam długą kąpiel z pianą i niczym się nie przejmuję!
Jak to mówią nie do razu Rzym zbudowano, a mi się nigdzie nie śpieszy.. (tak sobie wmawiam, mam nadzieję, że pomoże!)
Dzięki temu mam posegregowane wszystkie, co do jednej, notatki z uczelni, zrobiłam porządek w książkach i na każdej półeczce jaka znajduje się u mnie w pokoju. Starłam kurze z każdej ramki i zapaliłam pomarańczowe świeczki.
Do tego wzięłam długą kąpiel z pianą i niczym się nie przejmuję!
Jak to mówią nie do razu Rzym zbudowano, a mi się nigdzie nie śpieszy.. (tak sobie wmawiam, mam nadzieję, że pomoże!)
wtorek, 20 maja 2014
To the night time she's burning
Kto by pomyślał, w tym semestrze mam same piąteczki i jedną czwórkę. Nie pamiętam już kiedy tak dobrze szło mi zaliczanie przedmiotów, ale nie narzekam!
Ostatni tydzień był najbardziej szalonym tygodniem w tym roku akademickim. Mianowicie odbyły się medykalia, a że bycie organizatorem zobowiązuje to w domu bywałam tylko po 7h aby się na chwilę przespać i wracać dalej na uczelnię. Ale mimo ciągłego niewyspania bawiłam się rewelacyjnie i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie tak samo albo i lepiej! :)
Oby wszystko poszło tak jak ma pójść, a będę przeszczęśliwa!
Ostatni tydzień był najbardziej szalonym tygodniem w tym roku akademickim. Mianowicie odbyły się medykalia, a że bycie organizatorem zobowiązuje to w domu bywałam tylko po 7h aby się na chwilę przespać i wracać dalej na uczelnię. Ale mimo ciągłego niewyspania bawiłam się rewelacyjnie i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie tak samo albo i lepiej! :)
Oby wszystko poszło tak jak ma pójść, a będę przeszczęśliwa!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)