piątek, 22 marca 2013

Now I gotta cut loose

Dawno mnie tu nie było. Przez zwykłe lenistwo - jak zwykle.

Wszystkie dni wyglądają mniej więcej tak samo. Szkoła - dom - nauka - spać. Czasem dojdą jeszcze korki i tyle. Nie robię w sumie nic więcej, czasem spotkam się ze znajomymi czy wyjdę w weekend do pracy.

W poniedziałek przeżyłam swój najgorszy dzień w tym roku. Chociaż jak tak patrze na niego z perspektywy paru dni to wydaje mi się, że po prostu miałam pecha, który i tak by mnie spotkał. Tylko wszystko skumulowało się jednego dnia. Z samego rana okazało się, że moja przyjaciółka nie zdała egzaminu na prawko, następnie gdy dojechałyśmy do szkoły to dowiedziałyśmy się, że do zaliczenia egzaminu DSD II zabrakło nam jednego punktu! Także możemy pożegnać się z dyplomem, pozostaje nam tylko certyfikat. Kolejny był angielski i jakieś dziwne nieporozumienia. Przez cały dzień chciało mi się płakać i gdyby nie najbliższe mi osoby (dziękuję Ci Kasieńko z rozmowę!), które wysłuchiwały moich wywodów nie wiem czy dałabym sobie radę.
Ale dzień minął, przyszedł wtorek który był już trochę lepszy i tak z dnia na dzień wszystko wracało na swoje tory.

Dziś miałam kupić sobie przepiękną torebkę, którą wypatrzyłam na początku tygodnia czekając na mamę na mieście. Niestety jak się dzisiaj okazało nie było już takich jak chciałam i ewentualnie mogę zobaczyć w poniedziałek i zobaczyć czy przyszły w dostawie.

Do tego wszystkiego "oszukali" mnie w orange. We wtorek zadzwonili z nową ofertą, na którą moja mama przystała. Gościu który dzwonił powiedział, że mój nowy telefon dojedzie do mnie w ciągu 48h. Jak się okazało telefonu dalej nie ma, a czas na dojście to aż 7 dni roboczych. Gdyby powiedział to wcześniej to wzięłybyśmy opcję odbioru osobistego czy coś i nie musiałabym tyle czekać. No ale już trudno. Mam nadzieję, że w poniedziałek już będzie!

Dzisiaj stwierdziłam, że jak już zdam maturę z niemieckiego to zdecydowanie będzie brakować mi korepetycji na które od niedawna chodzę. W końcu czuję, że ktoś docenia moje starania i jak nie potrafię czegoś powiedzieć to mi pomaga, a nie twierdzi, że powinnam już wszystko umieć. Zresztą w końcu wykorzystuję swoje zasoby słownictwa bo w szkole to niestety ale odbiera mi mowę i jedyne co potrafię powiedzieć to 'yyyy'.

Przede mną weekend, który spędze z wosem i biologią. Ah jak miło!

sobota, 9 marca 2013

We've got tonight, who needs tomorrow?

Ciepło, które zawitało do nas na początku tygodnia szybko zamieniło się w minusową temperaturę i silny wiatr. Zdecydowanie zawiodłam się na pogodzie. Liczyłam, że już będzie pięknie i słonecznie.

Ostatnio szczęście się do mnie uśmiechnęło i zaczęłam udzielać korepetycji z niemieckiego. Raz w tygodniu, po 60 minut. Zawsze jakiś grosz wpadnie do kieszeni, a szczerze przyznam, że bardzo się przyda. Moje wakacyjne plany wymagają już teraz odkładania pieniędzy, aby starczyło mi na wszystkie zaplanowane rzeczy.

Dzień kobiet był bardzo miły i choć nie mam swojej drugiej połówki, mogę teraz patrzeć z radością na wazon wypełniony kwiatami. Z samego rana miałam uśmiech na twarzy, bo gdy weszłam do kuchni znalazłam piękne tulipany i czekoladę od mojego taty, w szkole również nasi klasowi mężczyźni obdarowali nas tulipanami i słodkościami. Na sam koniec dnia otrzymałam jeszcze różyczkę od brata. Bardzo miło z ich strony!

Wczoraj również zaczęłam chodzić na korepetycje z niemieckiego, które mają przygotować mnie do ustnej matury. Prawie całą godzinę przegadałam po niemiecku i nie wiedziałam, że znam tyle słówek, haha.
W każdym razie trochę się podbudowałam i myślę, że tragedii nie będzie.

Do tego wszystkiego znam już dokładne terminy wszystkich matur i zdecydowanie mi się to nie podoba. Jak zaczynam 7 maja tak kończę 21 i mam bardzo krótkie przerwy pomiędzy poszczególnymi maturami. Ale trudno. Oby mieć to już wszystko za sobą!

A teraz chyba uciekam do geografii, coby jutro mieć mniej do roboty.

poniedziałek, 4 marca 2013

Do you wanna be somebody else?


Nie mam na nic czaaaasu, ale chyba jest dobrze. Serio! I w końcu przyszło ciepło, mam nadzieję, że wiosna zawitała już na dobre!