Rozpoczęcie moich studiów to jedna wielka niewiadoma. Nawet nie jestem pewna czy otworzą mój kierunek i czy czasem w październiku nie zostanę na lodzie! W sekretariacie nic nie wiedzą a listy są co chwila aktualizowane. Na naszym kierunku jest magiczne 20 osób (jak tylko jedna się jeszcze wykruszy - mogą nam nie otworzyć kierunku!). Nie wiadomo kiedy będzie ostateczna lista i czy to wszystko kiedyś ruszy.
Jednym słowem tragedia, aż odechciewa się czegokolwiek!
Kurczę, strasznie Ci współczuję tego stresu związanego z oczekiwaniami. Mam nadzieję, że jednak wszystko dobrze się poukłada i będziesz studentką na takim kierunku, na jakim sobie zaplanowałaś :) :*
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze, zobaczysz! Nie możesz się załamywać Mała :*
OdpowiedzUsuńWszystko się ułoży i będzie super-eksta-zajebistą studentką, tak jak ja! Haha! :)
no tak! jesień pełną parą!
OdpowiedzUsuńojj ;/ to niemiło! a co to za kierunek? studia I czy II stopnia?
tak, już zdecydowanie lepiej i myśli są w miarę poukładane w głowie :)
eh, faceci ;/ cieszę się, że nie zaprzątasz sobie nim głowy, mam nadzieję, że za dużo się przez to też nie smuciłaś!
Współczuję Ci strasznie ze studiami i trzymam mocno kciuki by wszystko poszło po Twojej myśli!
OdpowiedzUsuń