środa, 17 września 2014

I still need love

Zaczęła się już druga połowa września a ja powoli nie mogę doczekać się powrotu na uczelnię. Pewnie zaraz drugiego dnia będę tego żałować, ale przydałby mi się jakieś urozmaicenie poza pracą.

W ostatnich dniach w mojej pracy miały miejsce pewne zmiany i dzięki temu mam nowego kierownika. I chociaż nie przepadam za tą osobą prywatnie to wydaje się być o niebo lepiej zorganizowana niż jej poprzednik. Przynajmniej jest szansa, że od teraz będę mogła się rozwijać (podobno chcą ze mnie w przyszłości zrobić kierownika, haha) a nie tylko składać ubrania i przerabiać zwroty z przymierzalni. Zobaczymy jak będzie nam się układać współpraca. Póki co staram się odkładać osobiste i prywatne zastrzeżenia i próbuję pracować powiedzmy, na profesjonalnych relacjach.

W końcu doczekałam się terminu zabiegu w szpitalu i o dziwo czekam tylko miesiąc. Aż niemożliwe, oczekiwałam terminu na styczeń 2015 a tu taka niespodzianka. Oczywiście już zaczynam się stresować na samą myśl o zakładaniu wenflonu, a co dopiero o narkozie. No ale raczej krzywdy mi nie zrobią, więc pozostaje mi czekać.

Mój pokój domaga się wręcz gruntownego sprzątania, ale niestety ostatnie dnie jestem całe w pracy a najbliższe wolne spędzam na wsi z moimi dziewczynami.. więc sprzątanie będzie musiało jeszcze trochę poczekać. Ale wychodzę z założenia, że póki jeszcze widzę podłogę i blat biurka to na serio nie jest źle! ;-)

5 komentarzy:

  1. Jak przeczytałam to o sprzątaniu to tak jakbyś pisała o moim pokoju :-) Totalny chaos, ale co tam! Póki jeszcze idzie przejść to całkiem spoko :-D

    Powiem Ci, że ja też nie mogę się doczekać zajęć, ale nie pod względem wiedzy i nauki, tylko stęskniłam się za tymi ludźmi i tą całą atmosferą :-) Chociaż egzaminy końcowe mega mnie przerażają :-)

    Hmm, szykuje nam się pani kierowniczka, no no! Trzymam kciuki za Ciebie i obyś się rozwijała w tej pracy!! :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co, wszystko pięknie ładnie, ale nie przerażają Cię te zimowe poranki? :-D Przecież zima już niedługo! Wstajesz po piątej, zimno, ciemno, a za oknem biało! Paskudztwo! A ja jeszcze dodatkowo odśnieżanie i drapanie samochodu! :-D No litości! (nie wiem czemu naszła mnie teraz zima, ale spoko!)

    Haha, to tak jak mnie denerwują klienci w zakładzie. Przychodzi taka baba i nie dość, że robię jej kilka ujęć żeby miała z czego wybierać to jeszcze marudzi "a tu mi włos stoi, niech pani usunie" "a nie, jednak może niech pani trochę go zostawi, bo taka ulizana jestem" .. Koniec końców wybiera inne ujęcie i cześć. Na dodatek widzę jej minę, to po prostu odechciewa się! mogłabym zrobić, powiedzieć cześć i że jutro do odbioru. Ludzie są jednorazowi i juz się przekonałam, że nie warto się denerwować i przejmować, nie dogodzisz wszystkim! :-)

    A ja tam nie mogę się doczekać października, bo zacznie się szósty sezon pamiętników :-DD

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, z tym pokojem to u mnie tak samo! Totalny chaos i nic więcej... :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, zimowe wieczory z kakao i książką to coś, co jest najpiekniejsze w tej porze roku! :-D
    No to masz szczęście, drapanie szyb bywa uciążliwe, a co dopiero jak nazbiera sie całkiem spora warstwa :-)

    Hmm, no to masz szczęście. U mnie ludzie są naprawdę... jednorazowi ;-))

    Hihi, seriale to coś dla nas :-D Spoko, już widzę nasze przygotowania do egzaminów!

    OdpowiedzUsuń