piątek, 29 sierpnia 2014

Watching the world spin a round

Przez chwilę cieszyłam się możliwością odpoczęcia spowodowane trzydniowym wolnym, jednak sms od kierowniczki sprowadził mnie na ziemię i takim sposobem w niedzielę idę do pracy. Przynajmniej dopisze mi godziny i dostanę większą wypłatę.

Dzisiejszy dzień postanowiłyśmy z moimi dziewczynami spędzić razem. Pierwotny plan obejmował pójście w trójkę na koło widokowe a następnie gdzieś na obiad. Koniec końców na koło poszyłyśmy we dwie. Widoki super, zwłaszcza że miałyśmy ładną pogodę jednak uważam, że 25 zł to zdecydowanie za dużo jak na taki rodzaj rozrywki.
Gdańsk taki ładny!

Później z K. udałyśmy się do sklepu po zakupy i zawitałyśmy do D., aby ugotować obiad. Stanęło na naleśnikach ze szpinakiem, fetą i łososiem, a na deser ciastka francuskie z jabłkami i przepyszną latte. Spędziłyśmy razem pół dnia śmiejąc się i wspominając wspólne wyjazdy. Do tego zaczęłyśmy już planować nasz tradycyjny wypad na wieś mając nadzieję, że skoro jedziemy wszystkie siedem to w końcu wyjazd powróci do korzeni i wyszalejemy się przed rozpoczęciem roku akademickiego.

5 komentarzy:

  1. AIle dałabym za kolejny wyjazd. Taki jesienny, właśnie na wieś, nigdzie daleko... No, ale moje wakacje juz sie kończą, i wyglada na to, ze na kolejne podróże poczekam do ferii... Pozostaje jedynie przyjemne oczekiwanie :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, jak ja bym pojechała na taką typowo polską wieś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny wyjazd. Jest czego pozazdrościć :) Zapraszam do siebie. Była bym bardzo wdzięczna gdybys poklikala w linki od ubran. patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  4. No 25 zł to dla mnie też chyba byłoby trochę za dużo. Szpinak i łosoś? Hmm, nie lubię ryb :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No większa wypłata to zawsze jakieś pocieszenie :)

    Hmm, 25 zł to rzeczywiście dużo, ja bym się pewnie nie zdecydowała ;p

    Ooo, taki dobry obiad, a mnie tam nie było? :D Jak to możliwe? :P

    OdpowiedzUsuń