W ramach mojej terapii "od dzisiaj jestem silna i samowystarczalna" zrobiłam porządek w każdym miejscu jakie wydawało mi się niepoukładane. Skoro w moim życiu ma panować harmonia i spokój to również tyczy się to otaczających mnie rzeczy.
Dzięki temu mam posegregowane wszystkie, co do jednej, notatki z uczelni, zrobiłam porządek w książkach i na każdej półeczce jaka znajduje się u mnie w pokoju. Starłam kurze z każdej ramki i zapaliłam pomarańczowe świeczki.
Do tego wzięłam długą kąpiel z pianą i niczym się nie przejmuję!
Jak to mówią nie do razu Rzym zbudowano, a mi się nigdzie nie śpieszy.. (tak sobie wmawiam, mam nadzieję, że pomoże!)
No i pięknie! Jestem z Ciebie taka dumna :*
OdpowiedzUsuńZazdroszczę takiego porządku w życiu, u mnie jest wiecznie coś nie na swoim miejscu i przez co jestem roztrzepana :D Ale spokojnie, pracuję nad tym! :))
Wiesz, że będzie dobrze i będzie co ma być! Nie ma sensu się przejmować! Teraz i ja wychodzę z takiego założenia :D
Jakie plany na niedzielę?! :***
Kolejne dni nie są ani trochę lepsze. Jestem zmęczona do tego stopnia, że nie wiem jak się nazywam.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę tego porządku. U mnie wszystko stanęło na głowie. WSZYSTKO.