Zbliżające się zaliczenie z ekologii stawia mi wiele możliwości w marnowaniu czasu. Robię wszystko aby nie spojrzeć na prezentacje z zagadnień, które powinnam opanować (nie mam nawet notatek, bo po co, skoro można spać na wykładach?!). Na zmianę sprzątam, na ochotnika biegam do sklepu, jestem świetnym facebookowym farmerem, znowu sprzątam i załatwiam milion spraw, które mogłabym zrobić w innym terminie.
Zbliża się maj, a z nim większość zaliczeń (całe szalone dwa i jeden projekt), później czerwiec i dwa egzaminy w sesji i wakacje. Brzmi cudownie, oby obyło się bez września i będę szczęśliwa!
Powoli popadam w stagnację.. potrzebuję faceta i to szybko!
Powiadasz, że potrzebujesz faceta?!
OdpowiedzUsuńCzary mary!!!
JUŻ JEST :D