W poniedziałek jedziemy do Olsztyna odebrać jej papiery, później planujemy jakieś kino, rolki, rowery, tańczenie na xboxie oraz wiele innych rzeczy i D. znowu wyjeżdża, tym razem tylko na tydzień.
Będzie dobrze, czuję to!
Zostało jakieś półtorej miesiąca do rozpoczęcia roku akademickiego. Cieszę się jak głupia i nie mogę się już doczekać!
Zazdroszczę rozpoczęcia roku w październiku!!!
OdpowiedzUsuńPS Mój blog ma teraz mocno ograniczony dostęp. Jeżeli nadal chcesz bywać w moich czterech wirtualnych kątach, napisz do mnie na e-maila, dodam Cię do czytelników :-) wiooooletta@gmail.com
O mamo, cieszysz się na rok akademicki? Ja marzę, żeby październik nigdy nie nadszedł :)
OdpowiedzUsuńJa się tak nie czułam w zeszłym roku, ale fajnie, że masz takie pozytywne nastawienie :)
OdpowiedzUsuńUfam, że do pierwszego kolosa, oby nie krócej! :)
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję! :*
OdpowiedzUsuń