Ale zacznę od początku.
Od zeszłej soboty uśmiech nie schodził mi z twarzy na myśl spędzenia piątku w towarzystwie mojego brata, jego dziewczyny i paru innych znajomych. Powód prosty - brat kończył 22 lata!
Mimo nieustającego bólu zębów (byłam święcie przekonana, że to przez ósemki!!), zaraz po piątkowych korepetycjach szybko się ogarnęłam i udałam się z bratem po piwa, następnie poszliśmy do mieszkania jego dziewczyny i tam w spokoju wypiliśmy po jednej butelce.
W klubie bawiłam się niesamowicie co chwile popijając wódkę ze sprite (kocham promocje w barze!).
Do domu wróciłam jakoś koło 2, szybko zasnęłam i już o 6:50 wstawałam do pracy.
W pracy jak to w pracy, szybko się uwinęłam i już o 14 byłam w domu. Od tego czasu stwierdziłam, że moje węzły chłonne się trochę powiększyły, ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało. Dopiero wieczorem dały tak mocno znać o sobie, że aż z bólu płakałam w poduszkę. Tata zadecydował, ze najwyższa pora odwiedzić pogotowie. Jak się okazało, mam zapalenie węzłów chłonnych/ślinianek, właśnie z podejrzeniem świnki. Biorę antybiotyk i inne lekarstwa i modlę się, aby to wszystko zaczęło jak najszybciej działać.
Nie mogę jeść, od soboty wieczór żywię się tylko tym co ma konsystencję podobną do twarożku ze śmietaną i jogurtów (na co jestem w sumie uczulona, ale coś jeść muszę!!).
Do końca tygodnia siedzę w domu i nosa poza drzwi nie wystawiam. No z małym, jutrzejszym wyjątkiem. Problemem jest moja bibliografia, którą można oddawać tylko w jeden dzień. Tak, właśnie jutro. Muszę pojechać do szkoły, aby podpisać się na kartce, że ją oddałam. Nieważne, że ledwo co mówię, że wyglądam jak chomik (i to dosłownie!), to muszę się jutro stawić w szkole i to podpisać.
Na szczęście tata się zlitował i zaproponował podwózkę w tą i z powrotem.
Także w szkole pojawię się na 10 minut, aby później znowu wrócić do ciepłego łóżka, wprost pod kołderkę!
Dzisiaj w końcu przyszedł mój telefon, całkiem spoko. Chociaż miał być android, jest soft. Trudno, to też jakoś ogarnę!
A teraz najwyższa pora spać, chociaż w ciągu ostatnich dni nie robię nic innego.
A kysz ode mnie, ja też nigdy nie miałam świnki, a mam tyle lat co Ty!
OdpowiedzUsuńWracaj szybko do zdrowia! :*