Całe uroczyste zakończenie roku zaczęło się o 13. Najpierw parę słów od dyrektora, następnie wręczenie świadectw z wyróżnieniem (nasz wychowawca jest najlepszy na świecie!), następnie głos zabrali nauczyciele od wfu. Zostałam wyróżniona (jako jedna z wielu) jako godna reprezentantka szkoły jako lekkoatletka. Dostałam przepiękną szklaną statuetkę, a najfajniejsze z tego wszystkiego jest to, że są one imienne. Także pamiątka do końca życia ;-)
Później jeszcze dalsza część artystyczna i rozeszliśmy się do klas.
Otrzymaliśmy świadectwa, wszystkie inne dokumenty i... nasz wychowawca przygotował dla każdego z osobna po kartce z wierszem (tak dla odmiany po niemiecku) i dedykacją. Tak na pamiątkę, abyśmy zawsze potrafili czytać między wierszami.
Wychowawca dostał od nas prezent, chwilę jeszcze porozmawialiśmy i każdy udał się w swoją stronę.
Nie obyło się bez wzruszeń i paru uronionych łez. Chociaż ja nie czuję się do końca tak jakbyśmy się mieli już nigdy nie spotkać. Przecież przed nami matury a całą klasą spotkamy się na odebraniu certyfikatów DSD i w czerwcu na rozdaniu świadectw maturalnych. Wtedy będzie czas na łzy, wtedy dotrze do nas, że już nigdy nie usiądziemy w tej samej ławce, nigdy nie porozwiązujemy wspólnie krzyżówek czy nie będziemy przygotowywać ściąg na naszą ukochaną biologię. Wtedy uświadomimy sobie, że to już naprawdę koniec i jedyne co nam pozostanie to wspaniałe wspomnienia i mnóstwo zdjęć, które zawsze będą przywoływać nam uśmiech na twarzy! Teraz nie ma co się smucić, teraz trzeba się cieszyć, że cała nasza klasa zakończyła pewien etap.
Gdy kończymy jedno, zaczynamy kolejny etap. Trzeba zawsze o tym pamiętać!
Bardzo dobrze wspominam swój czas przed i po maturalny, także zazdroszczę Ci bardzo, bo mimo że maturami straszą to będziesz to miło wspominać :D
OdpowiedzUsuńBardzo polecam te książki, przede wszystkim dlatego, że są zupełnie inne od filmu i połykam każdą książkę średnio w dwa dni, obecnie jestem przy ósmym tomie ;)
Ze wszystkim zdążysz, nic się nie bój, serio nie ma co się stresować :)
OdpowiedzUsuńZ tego co się orientuję to jest chyba 11 części :)
Zakończenie roku szkolnego w ostatniej klasie nie zawsze jest fajne tzn. oczywiście kolejny etp itd, ale takie pożegnanie z ludźmi to co innego...
OdpowiedzUsuńJa zakończyłam skzołę średnią rok temu, po 4 latach (technikum).. tyle, że z pewnych powodów nie było wielkich wzruszeń, łez czy większego smutku... Raczej obojętność. Jednak po jakimś czasie pare osób zapewne ( wtym ja) zatęskniło za tamtymi latami :0
Ale - przed Wami matura, jeszcze kilka dni razem :)
Z resztą ja uważam, że jeśli ktoś będzie chciał to utrzyma kontakt z resztą czy tam z paroma wybranymi osobami :)
Już po ptakach, szukałam tej mp3 w necie, ale też za tanie nie były, z resztą urodziny były wczoraj i dostała ciuchy zamiast mp3 ;)
(Nie) Dziękuję! Ciężko idzie to wypełnianie :P
Nasza wychowawczyni dostała wielki album, zawierający większość zdjęć klasowych, które zrobiliśmy w ciągu tych czterech lat.
OdpowiedzUsuńTeraz kochana czas na coś nowego! :)
Jak tam przygotowania do matury? :D
U mnie podobnie. Wczoraj byłam na działce z mamą, to cały czas z arkuszami pod pachą :D Z polskiego ogarniam streszczenia, gorzej z angielskiego, ale jakoś muszę dać radę.
OdpowiedzUsuńZaraz idę na pogrzeb (już drugi w przeciągu tygodnia) I na obecną chwilę strasznie mi smutno.
Dzisiaj przeczytałam jednym tchem dziewiątą część i gdyby nie to, że muszę ogarnąć pakowanie, a na wieczór jestem umówiona to siedziałabym teraz z nosem w książce. Ale za to jutro będę miała cztery godziny w pociągu na czytanie i cudownie, bo zżera mnie ciekawość :))
OdpowiedzUsuńAchh, ile ja takich godzin spędziłam. Teraz żałuję i przez własną głupotę będę robić wszystko na złamanie karku. Dobrze przynajmniej, że pogoda się zepsuła, także nie będzie mnie korcić słońce i śmiechy osób, które szwędają się pod oknami :)
OdpowiedzUsuńDzisiaj robię trzy arkusze z matmy i ogarniam lektury! Na dokładkę zostaje angielski.
Kurcze, swoją drogą to wszystko tak szybko zleciało! Jeszcze pamiętam, jakby to było wczoraj jak cieszyłam się, że są matury i my, trzecie klasy mamy z tego powodu wolne! A tu proszę, teraz My stajemy przy najważniejszym egzaminie. Ten czas niesamowicie leci!
I co zamierzasz, po szkole? Studia?
OdpowiedzUsuńJuż życzę powodzenia na maturach!
Tak się cieszę, że to prawo jazdy mam już z głowy! ;)
Pozdrawiam!
Najbardziej na świecie chciałabym mieć to już za sobą!
OdpowiedzUsuńZauważyłaś, że zawsze robimy wszystko na ostatnią chwilę? :D taka już nasza natura!
Chemia to dla mnie kosmos! Podziwiam Cię że się na to zdecydowałaś :D
Damy radę, musimy! :*
A na jaki kierunek planujesz iść ? :)
OdpowiedzUsuńOj, każdemu zdarzają się gorsze dni, ale głowa do góry, na pewno będzie dobrze!
He, no ja też nie powiedziane, że od razu będę jeździć, bo trzeba mieć samochód, a nasze rodzinne auto, to bus, tak więc... no sama rozumiesz :)
O proszę, to na pewno będzie ciekawy kierunek :)
OdpowiedzUsuńWiesz, jedni mówią, że busem się jeździ dobrze, inni, że źle, ale ja chciałabym mieć takie małe swoje autko.
Tylko kiedy to nastąpi.. no cóż, marzenia można mieć!
Te dodatkowe przedmioty mniej się liczą. Najważniejsze żeby zdać te podstawowe :) Powiedz mi lepiej jak mata Ci idzie? :D
OdpowiedzUsuńHahaha, dobre! :D
Ja z moją prezentacją z polskiego także jestem w lesie. Muszę jeszcze przeczytać ludzi bezdomnych, ale zabieram się do tego tak choćby wcale. Ale myślę, że już po tych pisemnych będzie mi lżej i wtedy na spokojnie sobie to zrobię.
No ba, grunt to sobie właśnie tak wmawiać :D
Ja też mam 20 maja! Więc to będzie NASZ dzień :D
OdpowiedzUsuńNo, ale podstawowe przedmioty musisz mieć zdane, nie?
tak tak :D
PS. Jak matma? :D Bo chyba zapomniałaś mi przekazać, że nie jest Ci straszna :D
Bardzo dobre podejście! :D Ja dopiero ostatnio zajarzyłam tematy z funkcji liniowej i już wiem kiedy jest równoległa, a kiedy prostopadła :D
OdpowiedzUsuńNo właśnie, tak myślałam :)
Czeeekaj, ja mam o 13:05! Chyba jako jedna z ostatnich, a Ty?
Liczę od razu na wiadomość od Ciebie! To mi pomoże na pewno! :D
OdpowiedzUsuńMówią, że polski ustny to najłatwiejszy egzamin, jednak jak stres weźmie górę, to może nie być za dobrze.
A zdajesz jeszcze niemca, nie? :)
O której masz ustnego niemca? :D
OdpowiedzUsuńJa mam angielski także 16, o 11:30 :D
No nie! Ja znowu na końcu :x
OdpowiedzUsuńWierzysz w to, że cała zestresowana będę umiała w ogóle spać? :D
OdpowiedzUsuńA to dobre! :D
Hahaha, akurat na maturze z angielskiego będę przypominała zombie, bo pewnie do ostatniej minuty będę siedzieć przy książce! :DD
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że na każdym kierunku znajdzie się coś, co nie będzie miało związku ze specjalizacją :)
OdpowiedzUsuńMój ojciec raczej nie byłby przeciwny, ale ja nie wiem, czy czułabym się dobrze jeżdżąc tym olbrzymem, ale racja, spróbować można, hehe :D