czwartek, 21 lutego 2013

Nobody knows that she's a lonely girl


Nigdy więcej nie będę nastawiać się na jakieś niestworzone rzeczy, bo później zazwyczaj jedyne co mnie spotyka to rozczarowanie.
A każde kolejne rozczarowanie boli coraz mocnej.

No ale przecież bez faceta też da się żyć! ;-)

7 komentarzy:

  1. Podziwiam Cię! Tak strasznie mocno!

    OdpowiedzUsuń
  2. Że możesz żyć bez faceta. W moim przypadku to chyba by nie przeszło. W depresję bym popadła, czy coś.

    Promocje, wyprzedaże to moje drugie imię. Nigdy nie kupuje nic po normalnej cenie. Po co przepłacać? I wydawać niepotrzebnie pieniądze?
    Żółte, czerwone karteczki i napis "sale" przyciąga mnie jak magnes :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Może masz rację, ja teraz po pięciu i pół roku związku nie jestem w stanie spędzić jednego dnia bez obecności Narzeczonego. Mam bzika na punkcie swojego faceta!

    Chyba każda kobieta lubi wyprzedaże hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To tylko jeden słaby dzień, nic takiego, już jest wszystko w porządku! :) w ogóle nie wiem dlaczego było mi wtedy smutno, czasami tak po prostu mam bez powodu. Od zawsze jestem jakaś dziwna, ot co!

    Oj kochana, teraz trzeba skupić się na maturce, pyknąć ją, a później poznawać nowych ludzi, jak to stwierdziłaś! Tam znajdzie się odpowiedni mężczyzna special for you! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej, to były czasy!
    Nie widzę przeszkód aby do tego wrócić, moja droga :D
    Powiedz tylko słowo, a znów będę tworzyć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko da się zrobić, z facetem czy bez - jesteś tak samo wyjątkową i wspaniałą osobą :) A miłość przyjdzie sama... w najmniej oczekiwanym momencie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, dopiero spokojnie usiadłam więc historyjka będzie już rano! :)
    No właśnie nie! Chociaż M. ściągał mi odcinki, to w pewnym momencie stało się to dla mnie trochę monotonne. Chociaż ostatnio miałam ochotę nawet obejrzeć, jestem bardzo do tyłu z odcinkami. Który jest aktualnie sezon? :)

    OdpowiedzUsuń