wtorek, 19 lutego 2013

Anything could happen


Jestem beznadziejna! Od poniedziałku miałam robić zadania z chemii a nie ruszyłam jeszcze ani jednego!

Cały poniedziałek przeznaczyłam na sprzątanie pokoju. Zajrzałam w każdy zakamarek, w każdą półeczkę i szafeczkę. Wszystko lśni i aż miło siedzieć i po prostu patrzeć się na porządek. Później pomagałam mamie i tak cały poniedziałek zleciał, nawet nie wiem kiedy.

Dziś też nie byłam skora do tego, aby zabrać się za coś pożytecznego. Jednak na swoje usprawiedliwienie mam to, że właśnie przed chwilą wróciłam od dentysty i nie bardzo nadaję się do czegokolwiek. Zresztą dentysta powiedział, że dzisiaj nie mogę się przemęczać. A ja również wliczam w to zmęczenie umysłowe, także dzisiaj też robię sobie wolne!

Jutro się za to wszystko wezmę, taak właśnie!

3 komentarze:

  1. Ogólnie te ferie jakoś szybko lecą, nie uważasz?
    Czego ja już nie robiłam, żeby uciec przed tym wszystkim. Dzisiaj wzięłam się za lekturę, ale po dwóch godzinach moje oczy wysiadły! Wszystko przez drobną czcionkę, która wykończyła mnie fizycznie, tragedia!

    Do tego ten dzień jakiś dziwny...

    OdpowiedzUsuń
  2. A, zapomniałam... jutro ja idę do dentysty. Niby na kontrolę, ale znając moje szczęście zapewne coś znajdzie "niepokojącego" i już niebawem usiądę znów na ten znienawidzony przeze mnie fotel, paskudztwo.

    Współczuję, i tulę mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to też wezmę pod uwagę. Z tej wypłaty chcę w końcu trochę zaszaleć :-) I mam nadzieję że Mój nie będzie na mnie zły, i tak ja mu dam 500 zł na jazdy i na egzamin, to chyba nie jest mało.

    Oj tam oj tam. Zajrzałabyś do moich notatek, to jeszcze byś się czegoś nauczyła :D
    Co do zdania wszystkiego, co do tego mam małe wątpliwości. bo cholera, zostały mi do zaliczenia trzy najgorsze przedmioty, wszystkie opisowe, a jeszcze w piątek mam egzamin z marketingu do którego jeszcze nawet nie zajrzałam, a naprawdę, nie chcę mieć z niego poprawki.
    Chyba zaraz się w końcu wezmę na naukę...

    No ja wiem :D Ale powiem Ci, że fajnie się ogląda w nocy filmy. Ja dzisiaj siedziałam do 3:30, oglądałam serial i jakoś tak ciągle klikałam ,,Następny odcinek", nie wiem jak ten czas zleciał.

    Oj, mojemu pokojowi też by się przydał porządek, ale ciągle wmawiam sobie, że nie mam czasu, że po sesji...

    OdpowiedzUsuń