wtorek, 27 listopada 2012

You, have pointed out my flaws again



Kiedyś chciałabym być czyjaś, tak po prostu.


7 komentarzy:

  1. Jesteś czyjaś, na pewno. Tylko jeszcze o tym nie wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba czekać :) miłość sama Cię znajdzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, tak będzie :* Poza tym jesteś moja i ja tak łatwo Ciebie nie oddam, o! :) :*

    No proszę, ciekawe czego jeszcze o Tobie nie wiem :D
    Sukienka ukazała się w najnowszej notce! Raczej nie nada się na studniówkę, więc tak jak Ty będę musiała już niebawem szukać dalej :)

    O jakim kolorze myślisz? ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to dostałaś jedynkę za sprawdzian, na którym zrobiłaś wszystkie zadania?! ;o

    Kochana już wtorek za nami :D Masz już wyniki matur?
    U mnie z matmy jest zgroza, reszta jeszcze nie sprawdzona... Boję się jak cholera.

    Sukienka właśnie przyszła, jest śliczna :D Zdjęcia będą z sylwestra, więc jeszcze troszkę :D Chyba, że po drodze jakaś impreza się nawinie XD

    Ja nie mam pojęcia! Właśnie wdziałam u mnie w mieście taką pudrowy róż, wygląda bardzo ładnie, tylko boję się zobaczyć ceny. Ten sklep ma raczej wysokie ceny i jak się dowiem, że kosztuje jakieś dwie stówki to chyba się załamię. Może jeszcze w tym tygodniu się wybiorę z Michałem i chociaż ją przymierzę :D

    Ja na pewno nie chcę czarnej, białej, ani czerwonej. To już zdecydowanie przereklamowane! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nikt nie wyczerpuje żadnego limitu :) jest on nieokreślony uwierz mi. Tylko trzeba wiedzieć jak go odkryć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tabletki nie działały :P Ale już jest w porządku, miałam płukanie.

    Noo :) Najgorsze jest rozczytywanie pisma mężczyzn, istna masakra :/

    Skoro nasze sny produkują i pokazują nam takie głupoty, to aż boję się wiedzieć co siedzi w naszej podświadomości, haha :D

    Kochana. na pewno czyjaś jesteś, i na pewno będziesz. Droga połówka gdzieś na Ciebie czeka, czasem tylko przeznaczeniu trzeba trochę pomóc ;>
    Nie wiem czy znasz taką anegdotkę, jak mężczyzna siedzi w pokoju i tak narzeka: Boże, już tyle razy się modliłem do Ciebie żebyś postawił na mojej drodze kobietę, z którą mam być, i co? Nadal jestem sam. A Bóg mu odpowiada: Synu, ja Ci codziennie parę kobiet stawiam na drodze, w różnych sytuacjach, w różnych miejscach, ale co z tego, jak Ty i tak nie potrafisz ich zauważyć i zacząć z nimi rozmawiać?
    Takie niby nic, a jakie prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń