czwartek, 4 grudnia 2014

Big girls don't cry

Moje serce rozbiło się na miliony małych kawałeczków. Jeden sms potrafi przekreślić wszystko to, na co skrycie liczyłam. Nigdy strata nie bolała mnie tak bardzo jak teraz. Chyba ostatnio po prostu chce za bardzo, za mocno. Ale co ja poradzę? Niepotrzebnie zrobił mi nadzieję, złote góry obiecywał - a ja w to wszystko wierzyłam. Jak zawsze. Jestem naiwna, ot co.
Tym razem nie pozbieram się tak łatwo. Grudzień wcale nie będzie taki super. Zdecydowanie nie.

2 komentarze:

  1. Nie ma co od razu zakładać, że będzie źle. A to, że jesteś ambitna to też nic złego. Także to, że czegoś bardzo chcesz to w sumie dobrze. Po prostu w życiu czasami tak bywa, że coś się nie udaje, nie układa jak byśmy chcieli, ale czas leci dalej. Znam z autopsji. Będzie dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślę, że mimo wszystko w grudniu jest właśnie dużo dobrych chwil na to, by się szybciej pozbierać. Zajmij się przygotowaniami świątecznymi, postanowieniami na nowy rok :)

    OdpowiedzUsuń