Jak na razie staram się to wszystko poukładać w głowie i poważnie się zastanowić czy chcę w dalszym ciągu iść w jakiś tam określonym kierunku z naszą znajomością.
Wszystko i tak pewnie wyjaśni się na dniach. Oby, bo nie lubię niewiadomych i tego ciągłego czekania na wyjaśnienie.
Teraz sama nie wiem czego chcę i to jest chyba najgorsze z tego wszystkiego..
Trzymam kciuki za szybkie wyjaśnienie sprawy!
OdpowiedzUsuńPewnie, że tak! I to ile czasu... :D
Takie trwanie w niewiadomej to najgorsze uczucie na świecie! Już wolę znać bolesną prawdę niż nie wiedzieć na czym stoję.
OdpowiedzUsuńAle wiesz co? Cokolwiek się nie okaże będzie dobrze! Jesteśmy silne babki, ot co! :D :*
Hihi, dzisiaj nic mnie nie powstrzymało :D
OdpowiedzUsuńAle spoko, jutro Ty mnie ograsz :D Trzeba się jakoś dzielić!
:D
48h bez żadnej przerwy większej?! Mimo wszystko podziwiam go, daj spokój! Ten to ma zdrowie.
OdpowiedzUsuńJa kilka pamiętam, nie mówię, że nie! Ale co prawda to prawda - większość gdzieś mi umknęła.
No jasne, że jak chce to niech sobie pracuje, ale... matko, ja bym rady tak nie dała. Nawet nie chodzi o jakieś zmęczenie, ale zanudziłabym się na śmierć tak siedząc ciągle. A skoro dla niego najważniejszy jest samochód to wydaje mi się, że jest niezłym materialistą.
OdpowiedzUsuńMoże pogadaj z nim spokojnie, byś wiedziała na czym stoisz, co i jak?
Nie ma co, podziwiam tego faceta, bo ja bym nie dała rady tyle czasu nic nie robić, w pracy rzecz jasna, bo wiesz... w domu to można, haha :D
OdpowiedzUsuńSkoro On Ciebie olał, Ty olej Jego. Daruj sobie faceta, który nie ma nic więcej to powiedzenia niż "to spoko", bo uwierz - czeka na Ciebie gdzieś tam sto razy lepszy! :)
Nie mam za co wybaczać, marudź ile chcesz!
faceci... nie są do zrozumienia...
OdpowiedzUsuńa co takiego odebrało uroku owemu panu ?
A co się stało, że pan uroczy już nie jest taki uroczy jak wcześniej? ;)
OdpowiedzUsuńWszystko jakoś się poukłada ;)
OdpowiedzUsuńPS: dodałam Cię do linków, które odwiedzam, mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza ;)