piątek, 11 stycznia 2013

Youth is the one thing worth having

Trzy dni oficjalnego wolnego przerodziły się w cztery i takim sposobem nie byłam dzisiaj w szkole.
Cały dzień wylegiwałam się w łóżku z laptopem na kolanach i nie przejmowałam się zupełnie niczym.

Wczorajszy dzień od godziny 13 do 22 w całości spędziłam z moją D. Najpierw udałyśmy się do stajni, D. dała mi pojeździć na jej Malutkiej i takim sposobem nabawiłam się wielkich zakwasów na udach.
Po powrocie ze stajni szybko się wykąpałyśmy, zjadłyśmy obiad i zabrałyśmy się za oglądanie trzeciej części Władcy Pierścieni. Film bardzo mi się podobał i nawet nie zraził mnie czas trwania - prawie cztery godziny!
Po filmie zebrałam się i na piechotkę wróciłam do domu. Śnieg tak ładnie sypał!

I sypie do teraz. Bez przerwy. Jest tak biało za oknem, że aż miło popatrzeć!

Jutro chyba czeka mnie wędrówka po sklepach w poszukiwaniu inspiracji na sukienkę studniówkową. Na taką jaką sobie wymarzyłam potrzeba będzie chyba z 10 metrów materiału, więc zupełnie nie opłaca się jej szyć. Ciocia obiecała, że spróbuje jakoś przerobić projekt, żeby zmieścić się w pierwszych założeniach co do ilości materiału, ale nic nie obiecuje.
Mam nadzieję, że jej się uda! Studniówka już za dwa tygodnie, a jedyne co mam to podwiązkę!

A teraz chyba obejrzę sobie jakiś film, aby w pełni korzystać z mojego 6 dniowego weekendu! ;-)

4 komentarze:

  1. Ja szukałam sukienki do ostatniej chwili, a w końcu założyłam jedną, którą kupiłam kiedyś na wyprzedaży i wisiała nieużywana w szafie kilka miesięcy, trochę ją przerobiłam i nawet teraz oglądając zdjęcia jestem zadowolona z tego jak wyglądałam :)

    Hm, szczerze mówiąc to nie wiem czy polecam. Jest kiepski jeśli chodzi o montaż i reżyserię, ale historia jest szokująca i w zasadzie warta zobaczenia. Szału nie ma, ale cieszę się, że widziałam ten film ;)

    A o czym myślisz? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba dobry pomysł :)

    Miałam w grupie koleżankę, która była po zdrowiu publicznym i chciała podszlifować swój niemiecki i wyjechać do pracy do Niemiec, ale w końcu po dwóch miesiącach dostała propozycję wyjazdu do Francji i pracuje gdzieś tam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Studniówka to świetna sprawa, zazdroszczę :D I Ty już pewnie po?

    Nie wiem czy pisałam do Ciebie, ale zablokowałam bloga, napisz mi swojego maila najlepiej na chanceux@wp.pl, żebym mogła Cię odblokować, bądź na gg: 7800014.

    OdpowiedzUsuń