wtorek, 11 grudnia 2012

Without you I just can’t find my way

Błagam zabierzcie mi internet! Nie jestem w stanie skupić się na cholernej konturówce z geografii, ponieważ co chwilę loguję się na facebooka czy przeglądam nowości na kwejku.
Brak mi samodyscypliny!

Dni mijają mi powoli. Czas na lekcjach płynie wolno, w domu też za bardzo się nie śpieszy. Długie, zimne wieczory ciągną się niesamowicie a mi i tak brak czasu na jakieś przyjemności.
Non stop siedzę w książkach i próbuję jakoś pogodzić masę niepotrzebnych przedmiotów w trzeciej klasie liceum. A w sumie to już w czwartej. Nieważne!

Zastanawiam się po co do szczęścia mi wiadomość w którym miejscu na ziemi są złoża ropy naftowej a w którym węgla kamiennego. Geografio - nie lubię Ciebie!

Do tego wszystkiego na dworze jest przeraźliwie zimno, przez cały dzień sypie śnieg a moje dłonie nie są w stanie utrzymać normalnej temperatury. Wydaje mi się, że w moich rączkach temperatura spada poniżej zera.

Jak dobrze, że zostało już tylko półtorej tygodnia do długiej przerwy świątecznej. Nie mogę się doczekać chociaż paru dni, gdzie nie będę musiała wstawać o 5:30 i biec na autobus. Marzy mi się chwila spokoju!

A teraz uciekam do mapek, mam nadzieję, że szybko się z tym uporam!

2 komentarze:

  1. Ej mam tak samo. Jestem chyba uzależniona od facebooka!

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety, takie życie mam na własne życzenie, sama chciałam pracować i studiować zaocznie, no to mam :)
    I mam nadzieję że uda mi się z czasem to ze sobą pogodzić, bo na razie idzie mi kiepsko.

    Haha, w sumie masz rację, też coś w tym jest :P Ja właśnie po części dlatego poszłam na zaoczne, bo chciałam zarabiać, a studiując dziennie jest to raczej nierealne, no chyba że jakieś prace dorywcze za grosze.

    Wiesz, ja raczej wolałabym nie wydać wszystkich pieniędzy od razu po wypłacie, kombinuję coś z kontem oszczędnościowym czy co, muszę sobie odłożyć na wakacje, na wesele, bo jakby Mój tylko odkładał to chyba do siedemdziesiątki nie wzięlibyśmy tego ślubu.

    No, dokładnie. Aż ciekawe, o czym sobie myśli nasza podświadomość i może to i dobrze zobaczyć siebie czasem w tak absurdalnych sytuacjach, które dzieją się w snach :]

    To może czas zagadać do nich w tym autobusie, czy co?:P

    Też nigdy nie przepadałam za geografią, a jeśli chodzi o facebook'a, mi też zabiera on zbyt dużo czasu. :/

    OdpowiedzUsuń