Nawet problem z sukienką (na którą dalej nie mam pomysłu!) nie wydaje się taki straszny ;-)
Dwie części (a w sumie to trzy, jeśli weźmiemy pod uwagę zeszłoroczny ustny) próbnego dsd sprawdzone. Jak na razie udało mi się napisać to wszystko na najwyższy stopień czyli C1. Jeszcze tylko rozprawka i próbny egzamin uznam za skończony. Takim sposobem został nam niecały miesiąc do oficjalnego egzaminu a ja pierwszy raz się tego nie obawiam i zastanawiam się czy by sobie nie zmienić deklaracji maturalnej na rozszerzony niemiecki. Ale to mam czas aby się nad tym jeszcze zastanowić!
Poza tym wszystkim to był chyba jeden z przyjemniejszych poniedziałków w tym roku szkolnym! Wstawało mi się nadzwyczaj dobrze a do tego wszystkiego okazało się, że nie ma ostatniej geografii. No żyć nie umierać!
A tak ogólnie to przespałabym cały czas jaki pozostał do świąt, bo wcale ale to wcale nie mam w przyszłym tygodniu próbnych matur.
Kiedy to było, ja i moja studniówka, uhu, zazdroszczę Ci :)
OdpowiedzUsuń